Okoliczności: wracam do domu z pracy parę dni przed świętami.
Komendant (dumny): - Umyłam ci wszystkie okna.
Ja: - Po co?
Komendant: - Bo nie miałam co robić.
Ja: - Potem będzie cię kręgosłup bolał.
Komendant: - Kręgosłup boli mnie od leżenia. Parapety też umyłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz